Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2013

Dlaczego masz SUCHE lub OKLAPNIĘTE włosy?

Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego Twoje włosy są suche, matowe i szorstkie pomimo tego, że cały czas używasz odżywek, masek, mgiełek, silikonów i nie wiadomo czego jeszcze?
A może Twoje włosy są oklapnięte, przeciążone i zwijają się w strąki?


Czas zapoznać się z podziałem składników, które znajdują się w produktach do włosów, na 3 podstawowe kategorie:
1. Humektanty
2. Emolienty
3. Proteiny

czwartek, 28 marca 2013

Zdrowe końce włosów - Jak to osiągnąć?!


Zniszczone końce włosów to problem, z którym spotyka się chyba większość dziewczyn na całym świecie. Przez rozdwojone końcówki nasze włosy wyglądają na niezdrowe, sianowate, suche, napierzone. Pal licho jeśli ktoś ma włosy obcięte na prosto - ale w momencie zniszczonych końców przy pocieniowanych włosach, cała nasza głowa (bez tony silikonów i modelowania) wygląda jak strach na wróble! 

 Na obrazku widać jak wygląda zdrowy włos.
Niestety jest to włos niemowlęcia... I oczywiście większości spotów reklamowych, które obiecują, że po zastosowaniu danej cudownej odżywki nasze włosy będą tak właśnie wyglądać pod mikroskopem.

Włosy maleńkich dzieci myjemy łagodnymi szampony, główkę nacieramy oliwką, czeszemy delikatną szczoteczką. Dlaczego z czasem zaczynamy mordować nasze włosy? 
Dążymy do jakiś reklamowych ideałów. Palimy je prostownicą, farbujemy na przeróżne kolory, szarpiemy, używamy tony niepotrzebnych specyfików i nie ma mamy dla nich litości.

Nic dziwnego, że po czasie nasze końce wyglądają tak:
Smutne, drastyczne, ale niestety prawdziwe.

A więc co teraz?

1. Po pierwsze OBCINAMY
Nie ma żadnego innego ratunku dla zniszczonych końcówek jak pozbycie się ich poprzez obcięcie. Minimum pół cm nad rozdwojeniem. Dziwimy się fryzjerom, którzy proszeni o 'podcięcie samych końcówek' obcinają nam 5 albo nawet 10cm. Jeśli są dobrymi fryzjerami i są w stanie zauważyć nasz stan włosów to tak naprawdę nie robią nam na złość - a robią coś dla naszego dobra. Rozdwojenie włosa przesuwa się coraz bardziej w górę - nie jest on niczym zabezpieczony. Stan włosów będzie ulegał więc coraz większemu pogorszeniu, jeśli nie zatrzymamy tego procesu poprzez obcięcie.
I nie wierzmy w żadne serum na końcówki, które ma je SKLEIĆ .. jeśli chwilę pomyślimy to dowiemy się, że jest to totalna GŁUPOTA. Jak coś może nam skleić martwą rzecz jaką jest włos? Zadziała to co najwyżej jak sklejenie dwóch kawałków nitki kropelką albo super glue - i to niestety tylko do kolejnego mycia.
A sklejony włos wygląda mniej więcej tak:

Włosów nigdy w życiu nie obcinamy same zwykłymi nożyczkami. Jeśli chcemy robic to na własną rękę zainwestujmy w nożyczki fryzjerskie lub inne, które są bardzo bardzo BARDZO ostre. W przeciwnym wypadku tylko ZMIAŻDŻYMY nasze włosy, które zaraz po obcięciu z powrotem się rozdwoją. Swoją drogą czasem nawet fryzjerzy mają lipne nożyczki, więc starajmy się wybierać fachowców a nie fryzjerczyków! Jeśli zauważymy, że po wizycie u fryzjera stan włosów poprawił się tylko na chwilkę to lepiej go zmieńmy.
A tak wygląda włos nieprawidłowo obcięty:




2. Po drugie NIE DOPUSZCZAMY DO USZKODZENIA
Jeśli już nasze końcówki będą już pięknie obcięte, robimy wszystko aby nie dopuścić do kolejnego rozwarstwienia.
Czego więc nie robimy?
* ograniczamy PROSTOWNICĘ, a najlepiej zupełnie rezygnujemy
* nie rozczesujemy włosów na mokro
* nie szarpiemy ich
* nie tarmosimy ręcznikiem
* staramy się ich nie ocierać o cokolwiek - w momencie kiedy są w krytycznej długości - do ramion - najlepiej spinamy je w kitkę, żeby nie 'chodziły po ramionach' niszcząc końce.
* unikamy kiepskich fryzjerów i tępych nożyczek!

Swoją drogą - wiedziałyście, że jest aż tak dużo możliwości rozwarstwienia końcówek? WOW



3. Po trzecie ZABEZPIECZAMY
Tutaj dobrze sprawdzą się silikony - są najmocniejszą barierą przed środowiskiem zewnętrznym. Jeśli boimy się silikonów stosujemy odżywki bez spłukiwania, olejki, oleje itp...
Nie nakładamy tych specyfików na całą długość - jedynie na same końce!


Dodatkowo możemy spróbować modnej ostatnio metody - obcinania gorącymi nożyczkami, które podobno uszczelnia włosy i zamyka strukturę włosa chroniąc przed rozdwajaniem. Więcej na ten temat możecie poczytać TUTAJ.
Btw. Słyszałyście o tej metodzie? Testowałyście?

A dla motywacji - zdjęcie moich włosów z liceum (kiedy miałam ogromnego hopla na punkcie pielęgnacji włosów i zdrowych końców):


Mam nadzieję, że pomogłam wam uwierzyć w sens podcinania końców i życzę Wam wszystkim przepięknych zdrowych włosów :)



Pozdrawiam, M.

sobota, 5 stycznia 2013

NATKA PIETRUSZKI NA PIĘKNE WŁOSY

Jeśli nie słyszałyście jeszcze o tym małym cudotwórcy, to z chęcią go wam przedstawiam! Sok z natki pietruszki i jabłek. Najlepiej kiedy mamy w domu sokowirówkę. Ja takowej nie posiadam więc roztrzaskuję wszystko w blenderze. Czuć kawałki pietruszki, ale zupełnie mi to nie przeszkadza, ponieważ uwielbiam jej smak :) Świeżą pietruszkę myjemy, następnie osuszamy, odkrawamy twarde łodyżki i miksujemy.



Często do smaku dodaję jeszcze sok z malin mojej mamy. Sprawia on też, że nasza papka nie jest aż tak gęsta. Jeśli wolimy bardziej płynną wersję dodajemy 1/2l wody i sok z jednej cytryny. Jeśli przez gardło nie chcą nam przejść kawałki pietruszki a nasz soczek jest dosyć płynny możemy przelać wszystko przez sito. Ja jednak proponuję nie marnować ani kawałka pietruszki (często miksuję razem z łodyżkami). Kiedy stwierdzimy, że jednak wolelibyśmy to posłodzić - dodajemy łyżeczkę miodu :)


Taki soczek powoduje, że nasze włosy rosną dużo szybciej i są zdrowe i mocne. Świetny pomocnik dla dziewczyn, które są w trakcie zapuszczania swoich włosów :)

Co jeszcze daje nam pietruszka? :

"Natka pietruszki - tradycyjny dodatek do zup, sałatek i sosów, oprócz walorów smakowych ma także inne zalety.Bogata w witaminę C i karoten natka pietruszki urasta do rangi swoistego eliksiru zdrowia i urody. Dlaczego warto ją spożywać? Sok z natki pietruszki pomaga w walce z cellulitem, poprawia trawienie, czyści krew, reguluje nadmierną fermentację w zołądku i jelitach. Roztarte w palcach listki pietruszki błyskawicznie łagodzą tez ukąszenia owadów."

Tutaj znalazłam też przepis na youtubie do przygotowania typowego soku.



A tutaj komentarz, który jedna z moich widzek dodała pod filmikiem o poświątecznym detoksie :

Któraś z was próbowała? Jak wasze efekty? :)

środa, 14 marca 2012

Alterra - szampon i odżywka z granatem !


Z Alterrą się zaprzyjaźniłam zaczynając od olejku z granatem i awokado, którego sumiennie wcieram we włosy.

Zachwyciłam się naturalnością kosmetyków tej firmy i skusiłam na szampon i odżywkę. Wiem już na pewno, że jeśli będę chciała oszczędzić a ozywać szamponu bez SLS SLES i innych świństw to tylko i wyłącznie wybiorę Alterrę.

Jak będę miała jakiś przypływ gotówki to będę kombinować z innymi aptecznymi, Seboradin, Klorane lub np. produkty, które można znaleźć na stronie beneva.pl bo mimo wszystko kocham testować, WSZYSTKO TESTOWAĆ.

Ale chyba już zawsze na półce będę miała Alterrę, ponieważ ufam jej zupełnie, a zadanie swoje spełnia - szampon myje włosy i co najważniejsze PIENI SIĘ, a odżywka nawilża. Więcej mi nie trzeba i więcej nie wymagam od szamponu i szybkiej odżywki :)



Zachwyca !


Powala!


Odżywka również. Nie ma parafiny.

Jedyne zastrzeżenie to odżywka mogłaby ładniej pachniec, a szampon mógłby byc bardziej wydajny :) Ale za taką cenę (około 8zł za sztukę) jest naprawdę CUDNIE ! :)

A wy znacie? Używałyście? Co sądzicie?

niedziela, 12 lutego 2012

ZAPUSZCZANIE WŁOSÓW

OGŁASZAM WSZEM I WOBEC IŻ ZACZYNAM ZAPUSZCZAC, A NAWET POWIEDZIAŁABYM, ŻE HODOWAC MOJE WŁOSY

Bo chcę miec w końcu przesadnie długaśnie włosy. I daję sobie na to jakieś 3 lata maks. !

Aktualnie wyglądają tak:



Będę im robic zdjęcie co miesiąc i kontrolowac przyrost.

Moje plany pielęgnacyjne:

1. Codziennie będę pic napar z 2 torebek pokrzywy.


2. Na noc, przed myciem (czyli co 2 dni) będę je olejowac przeróżnymi olejami, głównie ! RYCYNOWYM ! , kokosowym, oliwą z oliwek itd..


3. Ograniczam suszenie do minimum.


4. Jutro idę po drewnianą szczotkę z kulkami na końcach, która po pierwsze nie niszczy włosów a po drugie masuje skórę głowy


5. Będę rozcieńczac szampony hydrolatami (rumiankowy, aloesowy) - niwelowanie szkodliwego wpływu środków czyszczących i tonizowanie skóry głowy


6. Bedę na koniec mycia spłukiwac je chłodną wodą, najlepiej z cytryną (zamykanie łusek włosów)


7. Żadnych silikonów


8. Warkocz na noc do spania


9. Zdrowe odżywianie - witaminy B, A, E, cynk, miedź, żelazo, siarka, krzem


10. Znajdę jakieś dobre serum na końcówki włosów, żeby się nie rozdwajały - macie może jakieś pomysły?

11. Będę częściej robic domowe odżywki -> KLIK


12. Będę masowac skórę głowy

13. Planuję kupić jakiś dobry produkt powstrzymujący wypadanie włosów np. Novoxidyl 


14.. Będę zdawac wam relację z efektów :)

btw. zobaczcie co znalazłam:
Mało kto wie, że jednym z najlepszych przyjaciół włosa jest tuńczyk. Zawiera on tłuszcze, które sprawiają, że włos nabiera sprężystości i staje się silniejszy, a przy okazji jest niskokaloryczną rybą (100 gram tuńczyka to ok. 130 kalorii)



No.. Może jak w końcu napisałam to publicznie to będę się mocniej i wytrwalej tego trzymac.
Zachęcam do takiego właśnie dbania o włosy i pozdrawiam !

wtorek, 8 listopada 2011

szampon bez slsu i krem bez parafiny? warto przeczytac


Wiecie, że mam obsesje na pkcie INCI a już tymbardziej jeśli chodzi o szampon czy krem.
Tak, chyba mi się udało w końcu dorwac te dwa najważniejsze dla mnie kosmetyki bez dwóch beznadziejnych składników.



Lawendowy szampon firmy faith in nature KLIK

Łagodny szampon do przywrócenia równowagi włosów i skóry głowy. Pachnący mieszaniną lawendy i oleju geranium pozostawia włosy czyste, wyważone, bez nadmiernego wysuszenia. Lavenda także przyczynia się do równowagi na wydzielanie sebum.

-bez sztucznych konserwantów i barwników
-pH zrównoważony
-ulega pełnej biodegradacji
-nie tesstowany na zwierzętach


o SLS i SLES pisałam już tutaj
ale zaraz wrzucę wam tu jeszcze więcej.
o co chodzi?
W tym szamponie faktycznie nie ma slesów, ale jest ammonium lauryl sulfate. Co to takiego ?

Podstawowym składnikiem typowego szamponu jest woda. Zaraz po niej, na liście składników pojawiają się detergenty. To od nich zależy jakość i delikatność szamponu. Kosmetyka konwencjonalna stawia na dwa silne detergenty syntetyczne - powszechnie używane również w produktach służących do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Mowa o Sodium Lauryl Sulfate (w skrócie SLS) i Sodium Laureth Sulfate (SLES). Obydwa są w kosmetykach naturalnych certyfikowanych ekologicznie zakazane, ale Ammonium Lauryl Sulfate - tylko nieco mniej podrażniający, ale równie syntetyczny - jest przez francuski Ecocert i europejski NaTrue dopuszczany. Znajdziemy go więc wśród podstawowych składników wielu francuskich szamponów certyfikowanych ekologicznie. Ammonium Lauryl Sulfate często towarzyszy Cocamidopropyl Betaine - jego zadaniem jest złagodzenie działania tego pierwszego. Jest to jednak substancja chemiczna, ropopochodna, która nie powinna - zdaniem niektórych fachowców od kosmetyki naturalnej - występować w szanujących się certyfikowanych eko-kosmetykach. Podobnie, jak Ammonium Lauryl Sulfate zresztą.

Tak więc znów coś nie tak. Mimo wszystko ilosc dobrych składników w tym szamponie jest naprawdę imponująca. Same wiecie jak trudno znalezc szampon bez SLES, więc i tak cieszę się z tego łupu, który poleciła mi Martyna.
Same spójrzcie na skład < WOW >



Aqua (water from the Lake District)
ammonium laureth sulphate*
sodium chloride** (sea salt)
cocamidopropyl betaine*
lavandula angustifolia* (lavender)
lavandula hybrida* (lavandin)
pelargonium graveolens* (geranium)
melaleuca alternifolia*
aroma*
E163* (grape skin extract)
polysorbate 20*
sodium citrate*
linalool°
citronellol°
geraniol°

* vegetable origin ** certified organic ° from essential oils


Okej, gdyby jednak uprzec się, żeby nie było żadnego z tamtych 3 syntetyków, to co ?

Zdecydowanie najbardziej delikatne są detergenty z końcówką Glucoside (Coco Glucoside, Caprylyl/Capryl Glucoside - pochodne cukru). Z tym, że są one surowcem drogim (kilogram Coco Glucoside kosztuje ok. dziesięć razy drożej od SLS-u, jest też droższy od Ammonium Lauryl Sulfate), a więc mniej rozpowszechnionym. Delikatne są również Disodium Cocoyl Glutamate i Sodium Cocoyl Glutamate. I właśnie eko-szampony z zawartością takich detergentów powinnyśmy wybierać.

I tu jeszcze ciekawe rzeczy, które znalazłam:

Gdyby zwolennikom kosmetyki naturalnej zależało tylko na naturalnych składnikach, powinni myć głowę np. marokańską glinką ghassoul - doskonałym środkiem oczyszczającym, w stu procentach naturalnym, delikatnym i bezpiecznym. Tyle, że ghassoul po wymieszaniu z wodą ma gliniastą konsystencję, no i się nie pieni. Tak więc wysiłki producentów kosmetyków naturalnych certyfikowanych ekologicznie idą w kierunku takim, by pozostać jak najbliżej tradycyjnych szamponów chemicznych (pod względem „zachowania się" produkty w trakcie użycia), a jednocześnie się od nich oddalić na tyle, by móc uzyskać certyfikat.

Co jeszcze warto wiedzieć o szamponach? To, że gdyby dotrzymywały swoich reklamowych obietnic, wszyscy chodziliby z pięknymi włosami i bujnymi czuprynami. A tak nie jest. Poza tym, warto podejść do kwestii zdroworozsądkowo: jaką wartość pielęgnacyjną może mieć składnik wymieniany na opakowaniu jako najważniejszy (np. wyciąg z wybranej rośliny rośliny), jeśli - de facto - jest on wymieniony na szarym końcu listy składników? Odpowiedź brzmi: żadną (lub prawie żadną) - pamiętajmy o tym, że im dalej na liście składników jest dana substancja, tym jej w danym produkcie mniej, a w kontekście szamponu woda plus detergenty plus tzw. zagęszczacze stanowią 90proc. produktu.

Pamiętajmy też o tym, że spektakularne działanie konwencjonalnych szamponów (mowa o efekcie gładkości i łatwym rozczesywaniu włosów) uzyskiwane jest przez użycie sztucznych substancji, które „oblepiają" czy też „oklejają" włos aż do kolejnego mycia. Szamponom opartym na naturalnych recepturach uzyskać taki efekt jest dużo trudniej. Co nie znaczy, że jest to niemożliwe. Powiedziawszy to, niektóre stare, babcine sposoby sprawdzają się równie dobrze, co nowoczesne, chemiczne i high-tech'owe produkty. Przykładowo: ocet jabłkowy użyty do ostatniego płukania włosów (lub jako odżywka w proporcjach: łyżeczka miodu i łyżeczka octu jabłkowego rozpuszczone w ciepłej wodzie, całość wmasowana we włosy po zmyciu szamponu, a następnie spłukana) ułatwia rozczesywanie włosów nie gorzej niż silikonowa odżywka.

Zwróćmy na koniec uwagę na to, że kiepska kondycja naszych włosów i skóry głowy bywa często efektem intensywnych zabiegów pielęgnacyjnych, którym je poddajemy. Codzienne mycie silnym, chemicznym szamponem (bo chcemy osiągnąć natychmiastowy efekt), suszenie gorącym powietrzem suszarki (bo chcemy wysuszyć włosy jak najszybciej), wreszcie nakładanie ciężkiej chemicznie odżywki (bo chcemy wyglądać jeszcze bardziej spektakularnie), która wymaga codziennego zmycia (z użyciem szamponu z silnymi detergentami) nakręca spiralę coraz częstszych i coraz bardziej drażniących zabiegów pielęgnacyjnych.


MYŚLĘ,ŻE TERAZ W KOŃCU TEMAT SZAMPONÓW I ICH BEZNADZIEJNYCH SKŁADNIKÓW ZOSTAŁ WYCZERPANY I TROCHĘ SIĘ WSPÓLNIE PODEDUKOWAŁYŚMY.
:)



Czas na krem.
Zawsze na noc używałam bambino, żeby porządnie nawilżyc. W czasie zajec z kosmetologii usłyszałam, że parafina (Parafinum Liquidum) to zupełny shit.
Powiedziałam
-"Przecież to jest w kremach od pierwszego dnia życia"
-"I to jest totalny błąd"

Spytałam więc o coś zastępczego i usłyszałam Cetaphil. Faktycznie, polecany przez dermatologów i przez mnóstwo dziewczyn, które tylko miały z nim kontakt. Co równie ogromnie ważne - jest nie komedogenny (nie powoduje zaskórników)



Naprawdę ciężko znalezc krem bez parafiny ( pochodnej ropy naftowej zresztą;] )
a ten preparat jest naprawdę świetny.



Cena od 30 do 40zł za 250ml czyli całkiem rozsądnie.
GORĄCO WAM POLECAM !!!


jezu. czasem myślę, że prościej byłoby nakręcic film i wam o tym opowiedziec niż pocic się przy klawiaturze.

póki co to ostatnia notka z tematu 'uświadamianie' i 'kosmetologia' teraz nadejdzie czas na makeup !
a aktualnie to nadszedł czas na kołdrę i marzenie o WAKACJACH (tak, koniecznie chciałam jakoś dojsc do tego tematu, żeby usprawiedliwic to zdjęcie na dole, które totalnie poprawia mi humor. ile ja bym dała, żeby się tam teraz znalezc)



pzdr !


środa, 24 sierpnia 2011

MAŁE PRZYJEMNOŚCI

Przerywam na chwilę posty z serii 'miss' bo chcę się z wami podzielic miłym dniem.
Chciałam się przekonac do smaku whiskey - nic z tego. Do tej pory nie rozumiem JAK MOŻNA TO PIC ZE SMAKIEM BEZ DODATKÓW ?!



Musiałam szybko dolac sporą ilosc redbulla, żeby jakoś przełknąc :)



Do tego jeden z moich ulubionych kanałów - TVN STYLE i niezbyt zdrowy czill pełną gębą !



Oczywiście musiało byc coś dla równowagi - bomba odżywcza dla włosów :)

-żółtka jaj
-nafta kosmetyczna
-olejek rycynowy
-oliwa z oliwek
-cytryna









Pozdrowienia kochane !

piątek, 12 sierpnia 2011

szampon + odżywka - 2 testy

Ostatnio kupiłam dwa zestawy szamponów i odżywek. Z żadnego z nich nie jestem jakoś MEGA zadowolona.

Na pierwszy ogień - największy zawód - The Body Shop, zestaw bananowy





Wąchając ten zestaw w sklepie, powiązałam z nim niesamowite nadzieje. W ostateczności - nic ciekawego. Podczas pierwszego mycia faktycznie zapach całkiem mi się podobał, ale na dłuższy czas stosowania jest po prostu niesamowicie męczący. W tym momencie po prostu NIE MOGĘ go wąchac. Do tego ma w sobie jakiś składnik, który kojarzy mi się z ... wymiotami. I nie przesadzam. Bleh.
Ponadto nie robi nic nadzwyczajnego z włosami, powiedziałabym nawet że przesusza.
Jedno wielkie - NIGDY WIĘCEJ
Jeśli, któraś z was jednak chciałaby ten zestaw przetestowac to mogę się chętnie wymienic na jakiś inny, który znów wam nie odpowiada. Może dla kogoś bananowy zapach będzie idealny, więc piszcie :)


Kolejny zestaw to znów mega problem z zapachem. Na opakowaniu jest napisane:
"Charakterystyczny zapach preparatu pochodzi z naturalnych aktywnie działających ekstraktów roślinnych. Zapach ulatnia się po wysuszeniu włosów"
No nie powiedziałabym... Czuję go cały dzień, owszem nie śmierdzi tak okrutnie jak podczas mycia, ale mimo wszystko coś tam wyczuwam.
Ale czego się nie robi dla naturalnych składników?
I tu właśnie plus - świetne działanie. Nawilża, odżywia, po zastosowaniu razem z odżywką aż się chce dotykac włosy :)
O czym mowa?

Seboradin - kuracja do włosów suchych, zniszczonych farbowaniem, modelowaniem



Od producenta:
Szampon:
Zawiera korzeń żeń szenia, który pobudza włosy do odrostu, odżywia i energizuje, dotlenia skórę głowy i włosy. Działa regenerująco i tonizująco. Ekstrakt z czarnej rzodkwi wzmacnia włosy, stymuluje je do wzrostu, zapobiega wypadaniu, łamaniu się włosów. Prowitamina b5 nawilża, nadaje gładkosc, połysk na całej długości włosów, ułatwia ich rozczesywanie. Stosowany systematycznie przez okres min. 2-3 tygodni sprawia, że włosy są zregenerowane, odżywione, nawilżone, lśniące i miękkie. Odzyskują zdrowy wygląd. Preparat zawiera ANTYOKSYDANTY zawarte w ekstraktach ziołowych.

Myślę, że pomimo zapachu jeszcze do niego wrócę.

Odżywka:
Balsam Seboradin Regenerujący to preparat bogaty w witaminy i mikroelementy wspomagające pielęgnację silnie zniszczonych i przesuszonych włosów. zawarty w balsamie wyciąg z żen-szenia dostarcza unikalnych substancji odżywczych i dotleniających skórę głowy oraz mieszki włosowe, a wyciąg z czarnej rzodkwi wzmacnia strukturę włosów i redukuje florę bakteryjną. zawartość olejku rycynowego i jojoba w balsamie doskonale wpływa na jego właściwości odżywcze i regenerujące. Wskazanie: Balsam Seboradin Regenerujący zalecany jest jako niezbędny preparat pielęgnacyjny do włosów silnie przesuszonych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi oraz szkodliwymi zewnętrznymi czynnikami środowiska.

A wy? Macie jakiś swój ulubiony zestaw?

poniedziałek, 2 maja 2011

SLS, SLES, czyli jak to naprawdę jest

wiem, że miałam już o tym nie pisac, ale tym razem jest to pocieszająca wiadomosc.
Otóż wujek google wprowadził mnie w błąd.

Sodium Laureth Sulfate to NIE jest sls. Ten składnik oznaczany jest jako SLES

SLS - to Sodium Lauryl Sulfate (laurylosiarczan sodowy) - detergent o stwierdzonym drażniącym działaniu na skórę.
SLES - to jego etoksylowana forma, bardziej łagodna dla skóry.

przykład:

Szampony Herbal Care (Farmona) nie zawierają drżniącego,wysuszającego "chemicznego", syntetycznego SLS (Sodium Lauryl Sulfate).
W szamponach Herbal Care zastosowano łagodną, etoksylowaną pochodną roślinną (otrzymaną
z kokosa) Sodium Laureth Sulfate (SLES)- bardzo delikatny środek myjący, otrzymywany z kokosa, w połączeniu z innymi przyjaznymi dla skóry i środowiska Sodium Lauroyl Sarcosinate i betainą.
Może być używany do delikatnej skóry dzieci oraz cery wrażliwej.

I tak właśnie zwracam honor szamponom opisywanym przeze mnie niżej. Każdy z nich ma właśnie SLES :))

Tu jeszcze dla dociekliwych, w ramach wyczerpania tematu:
Czy Sodium Laureth Sulfate i Sodium Lauryl Sulfate są bezpieczne ?

Odwołany alert CIR

W ostatnim czasie w literaturze i w internecie pojawiło się wiele informacji o szkodliwości soli sodowych i amonowych siarczanowanych i etoksylowanych alkoholi tłuszczowych.

SLS (CTFA/INCI: Sodium Lauryl Sulfate czasem niewłaściwie kojarzone z Sodium Laureth Sulfate).

W związku z tym, postanowiono ponownie zlecić ekspertom CIR (Cosmetic Ingredient Revue) analizę informacji i badań oraz publikację wyników.

Panel siedmiu ekspertów CIR, składający się z dermatologów, farmakologów, chemików, toksykologów, zanalizował dostępne wyniki badań i informacje i ogłosił wyniki.

W stosunku do soli sodowych i amonowych siarczanowanych i etoksylowanych alkoholi tłuszczowych:

W toku dyskusji stwierdzono, że substancje badane są stosowane w kosmetykach przede wszystkim jako wspomagające przy emulgowaniu i jako substancje powierzchniowo-czynne usuwające tłuszcze i zanieczyszczenia ze skóry i włosów. Eksperci stwierdzili, że substancje te mogą powodować podrażnienie skóry i oczu podczas testów na zwierzętach oraz mogą powodować podrażnienia skóry i oczu u ludzi stosujących kosmetyki zawierające te substancje. Stopień podrażnienia jest proporcjonalny do użytego stężenia oraz jest porównywalny z podrażnieniami spowodowanymi przez inne podobne substancje powierzhniowo-czynne. Jednak badane substancje nie wykazują działania rakotwórczego.

Konkluzja:

Chociaż badane substancje mogą powodować podrażnienia skóry i oczu użytkowników kosmetyków, to jednak są bezpieczne i nie zagrażają zdrowiu ludzi.

W stosunku do soli sodowych i amonowych siarczanowanych alkoholi tłuszczowych:

W toku dyskusji stwierdzono, że substancje badane są stosowane w kosmetykach przede wszystkim jako wspomagające przy emulgowaniu i jako substancje powierzchniowo-czynne usuwające tłuszcze i zanieczyszczenia ze skóry i włosów. Eksperci stwierdzili, że substancje te mogą powodować podrażnienie skóry i oczu podczas testów na zwierzętach oraz mogą powodować podrażnienia skóry i oczu u ludzi stosujących kosmetyki zawierające te substancje. Badania na szczurach z użyciem znaczonego sodu wykazało znaczne gromadzenie się tych substancji na skórze zwłaszcza w okolicach kanalików włosowych. Redepozycja badanych substancji może powodować powstawanie zaskórniaków i utratę włosów. Jednak badane substancje nie wykazują działania rakotwórczego. Ryzyko szkodliwego działania badanych substancji jest niskie dla kosmetyków spłukiwanych.

Konkluzja:

Sodium Lauryl Sulfate i Ammonium Lauryl Sulfate są bezpieczne dla zdrowia jeżeli nie są stosowane w kosmetykach niespłukiwanych. W kosmetykach w których te substancje dłużej pozostają na skórze, nie powinny być używane w stężeniu większym niż 1%.

Jak widać na szczęście podejrzenia o szkodliwe działanie podstawowych dla przemysłu kosmetycznego surowców zostały rozwiane. Jedynie producenci złożonych baz kosmetycznych i tzw. samoemulgujących do produkcji kremów tłustych powinni przeanalizować ich skład pod względem zawartości SLS.

Andrzej Sikorski
AS Cosmetics Service


Cała ta notka powstała dzięki FOREVER-YOUNG z bloga - poland story
która uświadomiła mi tę różnicę, za co jej bardzo dziękuję. Czuję się spokojniejsza, wy pewnie też :)

sobota, 30 kwietnia 2011

SZAMPON BAMBINO SKŁAD

BAMBINO - ufałam mu najbardziej, zobaczmy...



bardzo ciężko znalezc informacje na temat niektórych składników(są to na pewno w większości środki czyszczące), wszystkie inne starałam sie przedstawic :

Decyl glukozyd jest łagodny niejonowy środek powierzchniowo czynny stosowany w kosmetykach formularies tym szampon dla dzieci i produktów dla osób z wrażliwą skórą. Many natural personal care companies use this cleanser because it is plant-derived, biodegradable , and gentle for all hair types. Wiele naturalnych spółek osobowych opieki używać do mycia, ponieważ jest pochodzenia roślinnego, ulega biodegradacji , a delikatny dla włosów typów.
:)

Sodium Myreth Sulfate - ciężko znalezc informacje na jego temat tego siarczanu, na pewno jest detergentem, na pewno nie pomaga, na pewno może byc szkodliwy...
:(

PEG-80 Sorbitan Laurate
- Emulgator O/W, składnik umożliwiający powstanie emulsji (emulsja to forma fizykochemiczna, której przykładem w preparatach kosmetycznych są kremy, mleczka, balsamy, lotiony), czyli połączenie fazy wodnej z fazą olejową. Substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi. Pełni rolę modyfikatora reologii (czyli poprawia konsystencję) w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli. Ponadto pełni rolę solubilizatora, czyli umożliwia wprowadzanie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe.

PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - olej rycynowy, SAME PLUSY
:)

Sodium Benzoate - benzaosan sodu, po prostu koncentrat... Benzoesan sodu działa drażniąco na śluzówkę żołądka, dlatego spożycie zawierających go produktów może u osób nadwrażliwych (np. chorych na chorobę wrzodową) powodować dolegliwości bólowe. W połączeniu z witaminą C (E300) może przekształcić się w rakotwórczy benzen[4], co ma znaczenie szczególnie w przypadku napojów gazowanych, w których stosuje się jednocześnie obie te substancje. Temperatura i naświetlenie to czynniki przyspieszające formowanie się benzenu.
Chce się powiedziec OMG - a przeciez witamina C jest w cytrynie, którą nie raz używam na włosy... aaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!
:( ://

Laureth - 2 - emulgator

Citric Acid - naturalny, delikatny środek konserwujący. mimo wszystko zważając na to ze benzoesan sodu w towarzystwie witaminy C staje się rakotwórczy to eee, nie chce się gadac.

Polyquaternium-10
W przypadku stosowania produktów do pielęgnacji włosów, Polyquaternium-10 może zmniejszyć elektryczności statycznej. It enhances the appearance and feel of hair, by increasing hair body, suppleness, or sheen, or by improving the texture of hair that has been damaged physically or by chemical treatment. Poprawia wygląd i styl włosów, przez podmiot, zwiększenie włosów, elastyczność, lub połysk, lub poprzez poprawę struktury włosów, które zostały uszkodzone fizycznie lub przez obróbkę chemiczną.
:)

Sodium Laureth Sulfate - ............ SLS ............ ciarki mnie przeszły, nic więcej. (notka poniżej)

Niacinamide - witamina b3 - TAK TAK TAK :)

Bisabolol - Naturalny składnik rumianku o bardzo silnych wła�ciwo�ciach kojšcych, łagodzšcych i przeciwinfekcyjnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych
:)


dużo przydatnych naturalnych składników, ale też SLS - mimo wszystko na szarym końcu INCI więc powinno byc go najmniej.
biorąc pod uwagę, że ciężko znalezc szampon bez sls - w moim skromnym rankingu bambino utrzymuje dosc wysoką pozycję

Znalazłam stronkę z produktami kosmetycznymi bez sls, jesli chodzi o szampony to dziecięcy HIPP i dziecięcie szampony rossmana.

Koniec informacji na ten temat, obiecuje, że kolejne notki beda bardziej optymistyczne ;d

piątek, 29 kwietnia 2011

plakac sie chce, czyli szampon rozłożony na składniki

Postanowiłam dowiedziec się więcej o składnikach szamponu, którego reklamowałam w ostatnim poscie i ... i chyba żałuję. Mianowicie:

SKŁADNIKI SZAMPONU VILCACORA - ZAŁAMKA

1.Aqua - wiadomo

2.Uncaria tomentosa Extract - ekstrakt z Vilcacory, o której jest w poprzedniej notce.

3.Panthenol - Witamina B5, czyli kwas pantotenowy jest naturalnym składnikiem występującym w skórze i włosach, niezbędnym do ich prawidłowego formowania się. Przy niedoborach wit. B5 pojawia się szorstkość i łuszczenie skóry, a włosy szybciej siwieją, stają się porowate i matowe.
Czysty kwas pantotenowy jest bardzo nietrwały w wodnych roztworach, dlatego w kosmetyce stosuje się wyłącznie stabilną pochodną wit. B5 - Pantenol.
D-Pantenol nazywany jest pro-witaminą B5, gdyż wykazuje taką samą aktywność biologiczną jak kwas pantotenowy. Pantenol łatwo penetruje do głębszych warstw skóry oraz we włókno włosa i płytkę paznokcia, gdzie ulega przekształceniu w kwas pantotenowy.

4.Glycerin - Jest alkoholem, przezroczystym płynem o konsystencji syropu. Szeroko stosowana w kosmetyce. Wiąże wodę w skórze i ułatwia przenikanie innych substancji do skóry. Stosowana w dużych ilościach może uwrażliwić skórę.



brzmi całkiem nieźle, ale niestety teraz dopiero zaczyna sie jazda :

5.Fragrance - perfumy, pytam PO CO?
Tym terminem określa się składniki zapachowe i poprawiające koloryt kosmetyków. Często pod tą nazwą kryją się substancje silnie uczulające (alergeny) i kancerogenne. Producent nie mający nic do ukrycia i na sumieniu po prostu poda nazwy chemiczne tej grupy składników, zwłaszcza gdy te są pochodzenia naturalnego. Tak jednak rzadko się zdarza.

6.Methyl Isothiazolin - Choć długo uważane za bezpieczny do stosowania w kosmetykach, dwa ostatnie badania in vitro wykazały, że MIT jest neurotoksyczny , co powoduje uszkodzenia komórek mózgowych szczurów w hodowli tkankowej.
?!:(

7.Cocamide DEA - Stabilizator. Jest to substancja chemiczna powstała w wyniku reakcji tłuszczów nasyconych oleju kokosowego z substancją diethanolaminą. Ma postać cieczy o dużej lepkości i wykazuje duże działanie pieniące, w związku z czym stanowi istotny składnik szamponów, mydeł w płynie, żeli pod prysznic, płynów do kąpieli. Jest substancją szkodliwą chemicznie dla środowiska.

8.Cocamidopropyl Betaine - Jest to detergent anionowy, podstawa płynów kąpielowych, żeli do kąpieli, szamponów i mydeł w płynie.
Jeżeli występuje samodzielnie w produkcie wówczas nie jest szkodliwy. Jednakże w połączeniu z sodium lauryl sulfate (itp.) powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej i alergiczne zapalenie skóry.


9.Sodium Laureth Sulphate - "to totalny syfiasty, syntetyczny detergent wszechobecny i uczulający ludzi. Wysusza skórę, wywołuje świąd, rumień oraz charakterystyczne plamy. Najpierw pojawia się różowa plama, która mniej lub bardziej swędzi, następnie wysycha jej powierzchnia, nieco rogowacieje (staje się szorstka) i złuszcza się. Przy zanikaniu blednie od środka lub od obrzeża, pozostawiając lekkie odbarwienie, mijające po kilku dniach. Przy dużej nadwrażliwości Sodium Laureth Sulfate powoduje rozległe i zlewające się plamy, w formie potocznego liszaja. Zmiany nie reagują na hydrokortyzon i podobne kortykosteroidy. Dopiero odstawienie wszelkich produktów zawierających Sodium Laureth Sulfate daje całkowite wyleczenie. Trudno jest jednak wyeliminować Sodium Laureth Sulfate, bowiem jest tani, łatwy w zdobyciu i wygodny w produkcji. Sodium Laureth Sulfate występuje w szamponach dla psów, w szamponach dla ludzi, w niektórych płukankach do jamy ustnej, w tonikach do demakijażu, we wszelkich żelach i mydłach (tylko z nazwy) do mycia, w płynach do naczyń, w płynach do mycia urządzeń elektromechanicznych, w płynach i olejkach do kąpieli, w solach do kąpieli, w preparatach do mycia okrętów, samochodów, samolotów, podłogi, okien. Oczywiście jest też w środkach do mycia kibla, wanny, zlewu i pomieszczeń inwentarskich. Czyż nie jest wspaniałym wynalazkiem nowoczesnej chemii? Uniwersalny. Sodium Laureth Sulfate jest do mycia wszystkiego. Właściwie nikt nie wie jakim cudem znalazł się w kosmetykach i w produktach do higieny człowieka?. Kto pierwszy wpadł na tak genialny pomysł? Dlatego właśnie szampony wywołują łupież, swędzenie głowy, wypadanie włosów, uzależnienie włosów od całej grupy szamponów opartych na Sodium Laureth Sulfate. Dlatego ludziom łuszczą się uszy, swędzi skóra, dlatego takie masowe ataki atopowego zapalenia skóry, począwszy od niemowląt mytych wszechobecnym i panującym Sodium Laureth Sulfate. Pasta i płukanki do zębów ładnie się pienią, wszyscy są zadowoleni..."


Brak słów. Mam zamiar sprawdzic jeszcze niebawem szampon bambino i szampony klorane (są to dwa których używam najchętniej). Mam nadzieję, że nie czeka mnie takie samo rozczarowanie. Powiadomię was o wynikach, póki co wyczekuję w tv widoku Kate Middleton :)

Ps. Co sądzicie o składzie szamponu? Od razu go wyrzucic czy dac szanse, żeby dobre składniki przebiły się przez te złe ? Jedno jest pewne - bede sie starala kupowac szampony, które nie zawierają sls, wiem że to graniczy z cudem, ale może jednak. Byle nie był na samym szczycie listy INCI. im wyzej - tym wiecej

czwartek, 21 kwietnia 2011

Domowa maseczka do włosów / Jak poprawiłam stan swoich włosów cz.3/5

Wiem, że są ich miliony, ja mam swoją ulubioną, stosuję od roku zawsze kiedy tylko mam czas.
Wykorzystałam obecnosc mojego faceta i są zdjęcia krok po kroku, przepraszam za pidżamę w tle :)

Składniki:


główni bohaterowie:


z jajek zostawiamy same żółtka i dodajemy do miseczki:


dodajemy 3 łyżki nafty i 2 łyżki olejku rycynowego



wyciskamy sok z połówki cytryny, dodajemy łyżeczkę miodu mieszamy do uzyskania jednolitej papki



wkładamy miseczkę do 'łaźni parowej' czyli po prostu w większą miskę gorącej wody. ciepła maseczka - lepsze działanie.


Tak przygotowaną maseczkę nakładamy na włosy i skórę głowy, zawijamy włosy w folię i czekamy od 05,h do 1h. Na koniec myjemy głowę dwa razy dosc mocnym szamponem. Zapach tej maseczki nie jest może cudowny, ale jest to BOMBA WITAMINOWA dla naszych włosów i 100% naturalne odżywienie :)

Do ostatniego płukania włosów używam przegotowanej wody z cytryną (niecała połówka cytryny). Taka płukanka nabłyszcza i rozjaśnia włosy blond.


Pozdrawiam ! :)

środa, 20 kwietnia 2011

Dieta dla włosów. / Jak poprawiłam stan swoich włosów cz. 2/5

Tak, włosy też powinny miec swoją dietę.
Czyli co jesc, aby cieszyc się długimi zdrowymi i lśniącymi włosami.

CYSTYNA I METIONINA

"Cystyna - wazny aminokwas siarkowy wchodzacy w sklad wlosa, wzglednie egzogenny tzn moze byc wyprodukowany w organizmie pod pewnymi warunkami - te warunki to odpowiednio wysoki poziom metioniny. W zaleznosci od roznych czynnikow wlos zawiera do 18% cystyny."

Gdzie znalezc te aminokwasy?

jaja


drób


ryby


Do tego :

* Zarodki pszenne,

* Soja,

* Płatki owsiane,

* Otręby pszenne.

Produkty te powinny stanowić codzienny element jadłospisu, gdyż ze względu na swą rolę budulcową aminokwasy siarkowe nie mogą być zastąpione żadnymi innymi związkami. Trzeba też wiedzieć, że nie mogą być magazynowane „na zapas” i z tego względu muszą być regularnie dostarczane z pożywieniem przez całe życie.

Ponadto do budowy włosów potrzebne są substancje energetyczne – głównie glukoza; jak też witaminy (z grupy B, wit. A i E) oraz liczne biopierwiastki (żelazo, miedź, selen, cynk, itp.). Te ostatnie stymulują tempo wzrostu i podnoszą wytrzymałość konstrukcji rosnącego włosa.

WITAMINA B1
Wszystkie witaminy z grupy B są bardzo ważne dla naszych włosów. Biorą one udział w procesie dostarczania składników odżywczych, do nich. Poza tym decydują one również o tym jak pracują nasze gruczoły łojowe, jeżeli w zbyt dużej ilości wydzielają sebum (łój), to włosy stają się przetłuszczone i tracą swój estetyczny oraz elegancki wygląd.

W naszym kraju głównym źródłem witaminy B1 są: produkty zbożowe, wędliny, mięso (zwłaszcza wieprzowina) oraz rośliny strączkowe – groch i fasola. Warto wiedzieć, że witamina B1 gromadzona jest głównie w wewnętrznych warstwach zbóż, co oznacza, że traci się jej dużo podczas procesów technologicznych. Z tego też powodu pieczywo ciemne jest znacznie lepsze niż pieczywo jasne.

A więc:
Pieczywo pełnoziarniste i razowe, niełuskany ryż, gruboziarniste kasze, makarony razowe


Pestki słonecznika, nasiona sezamu, kiełki pszenicy, orzechy - mają dużo witaminy B6, E i kwasu pantotenowego (prowitaminy B5).



WITAMINA E

Witamina E zajmuje się zwiększeniem absorpcji tlenu do obiegu krwi. Jest niezwykle istotne dla poprawy cyrkulacji do skóry głowy. Kiedy trzon włosa ma tendencje do łamliwości i częstszego wypadania oznacza że brakuje witaminy E. Naturalnej witaminy E w programie wzrostu włosów powinno znajdować się od 400 do 800 I.U. ( za wyjątkiem pozyskiwanej z ropy naftowej wersji syntetycznej, ponieważ ciało nie akceptuje jej i ostatecznie ją blokuje).
Duża ilość Witaminy E znajduje się w tłoczonych na zimno olejach, przede wszystkim w oleju z kiełków pszenicy.



WITAMINA A


Witamina A ma bardzo duży wpływ na nasze włosy. Odpowiada głównie za pojawianie się łupieżu na naszej głowie. Poza tym jej odpowiednia ilość w organizmie neutralizuje wypadanie włosów.Witaminy z grupy B natomiast mają wpływ na gruczoły łojowe.

Sałata, brokuły, jarmuż, pomidory, papryka, natka pietruszki, koperek, brzoskwinie i melon to bogate źródła beta-karotenu, który w organizmie przekształca się w witaminę A.



Poza tym cuda potrafi zdziałać KRZEM, CYNK, MAGNEZ.
o ich właściwościach już nie mam siły pisac, ale wystarczy wklikac w google :)

i oczywiscie duża ilosc WODY dziennie.


Co wykluczyc z diety? Przede wszystkim cukier.

Uważa się, że nadmiar produktów zbożowych oraz cukier są szkodliwe dla zdrowia. Dobrze jest więc wykluczyć z diety bardzo słodkie owoce, bowiem zbyt duża ilość węglowodanów w nich zawarta powoduje szybkie przetłuszczanie się włosów, a czasami nawet powstawanie tłustego łupieżu i zaburzeń w pracy mieszków włosowych.


Podsumowując:
Cysteina i metionina pełnią rolę budulcową. Witaminy A i B6 wspomagają wzrost włosów oraz chronią je przed chorobami i niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Pozostałe witaminy z grupy B zapobiegają łojotokowi, czyli ograniczają przetłuszczanie się włosów, a witamina E wspomaga zaopatrzenie w składniki odżywcze mieszków włosowych. Żelazo i cynk są niezbędne dla procesu wzrostu i wzmacniania włosa, zaś niedobór miedzi powoduje, że włosy tracą sprężystość.
A więc smacznego :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...