czwartek, 21 kwietnia 2011

Domowa maseczka do włosów / Jak poprawiłam stan swoich włosów cz.3/5

Wiem, że są ich miliony, ja mam swoją ulubioną, stosuję od roku zawsze kiedy tylko mam czas.
Wykorzystałam obecnosc mojego faceta i są zdjęcia krok po kroku, przepraszam za pidżamę w tle :)

Składniki:


główni bohaterowie:


z jajek zostawiamy same żółtka i dodajemy do miseczki:


dodajemy 3 łyżki nafty i 2 łyżki olejku rycynowego



wyciskamy sok z połówki cytryny, dodajemy łyżeczkę miodu mieszamy do uzyskania jednolitej papki



wkładamy miseczkę do 'łaźni parowej' czyli po prostu w większą miskę gorącej wody. ciepła maseczka - lepsze działanie.


Tak przygotowaną maseczkę nakładamy na włosy i skórę głowy, zawijamy włosy w folię i czekamy od 05,h do 1h. Na koniec myjemy głowę dwa razy dosc mocnym szamponem. Zapach tej maseczki nie jest może cudowny, ale jest to BOMBA WITAMINOWA dla naszych włosów i 100% naturalne odżywienie :)

Do ostatniego płukania włosów używam przegotowanej wody z cytryną (niecała połówka cytryny). Taka płukanka nabłyszcza i rozjaśnia włosy blond.


Pozdrawiam ! :)

28 komentarzy:

  1. Śliczna koszulka ;-) jaki masz lakier na pazurkach?

    Ja mam za mało cierpliwości do domowych masek włosowych... jedyne co robię dwa razy w tygodniu to maska z glinki multani mitti, daje taki połysk, że uhhhh :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana o tej nie słyszałam swoje rownież opisuję na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. słyszałam o tej maseczce a nigdy nie zrobiłam, a teraz w święta będę mieć dużo wolnego czasu to zamierzam poeksperymentować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie kupiłam chanela, bo jest za drogi, ale nie mogłam znaleźć z innej firmy to wzięłam taki ponieważ kolor jest identyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. znam to :D
    ale ja wolę zwykłe olejowanie jednak, mniej roboty, a efekt równie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam taką samą miseczkę :)
    brzmi ciekawie, ale ze mnie chyba zbyt duży leń żeby się na to brać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam do udziału w konkursie, który odbywa się u mnie na blogu!
    Do wygrania wysokie, żółte szpilki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam o tym sposobie, czaje się na to juz od wieków, ale w koncu muszę ją sb zrobić :D



    +++ ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  10. koniecznie wypróbuję:) a płukankę z cytryny też robię i rzeczywiście super nabłyszcza!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nafta kosmetyczna i olejek rycynowy są już na mojej liście zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. powiedz mi jakim szamponem potem myjesz włosy, bo ja nieraz myję ze 3 razy i dalej nafta na nich pozostaje, jeśli możesz odpisz na mail efka_chlebus@o2.pl
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Nafta i olejek rycynowy to perfekcyjna para. Też mam swoją maseczkę i uratowała moje włosy przed wypadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. cześć. mam pytanie, wiem że jest dość głupię, ale co tam. ;d możesz powiedzieć gdzie mogę znaleźć olejek i tą naftę? w żadnej drogerii tego nie widziałam, a w aptekach nie byłam. ;) a i w jakich cenach kupiłaś te produkty? ;) często robisz sobie tę maseczkę?

    OdpowiedzUsuń
  15. w kazdej aptece, cena nafty to około 5zł a olejku 3zł (mała buteleczka)
    kiedys robilam raz w tygodniu albo nawet dwa, teraz jakos raz na miesiac bo nie mam czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to tematy które lubię! ja się teraz zastanawiam nad maseczką naturalną która poleca Nissiax83 z YT (ta z rzepą)

    OdpowiedzUsuń
  17. po jakim czasie można zauważyć efekty działania tej cudownej mikstury?

    OdpowiedzUsuń
  18. O proszę ;)
    Czegoś takiego szukałam!
    Na moje włosy już niestety żaden sklepowy specyfik nie działa, więc Twoja maseczka mą jedyną nadzieją :)
    Dodaję do blogrolla, żebym nie straciła Cię z oczu - mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. czy maseczkę nakładamy na wilgotne włosy?

    OdpowiedzUsuń
  20. A słyszałaś ze płatki owsiane są najlepszą maszeczką na twarz

    OdpowiedzUsuń
  21. ja bym Ci raczej nie polecała płukania cytryną ...ja tak robiłam i wysuszyłam włosy na wiór ;-/ potem już nic nie pomogło..pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy najpierw należy umyć głowę i maseczkę robimy na mokre włosy?

    OdpowiedzUsuń
  23. No więc jesli chodzi o maseczkę - ja myje włosy co 2 dni, więc pod koniec drugiego dnia są już trochę tłustawe. Wtedy na nie jest lepiej zaaplikować maseczkę i gdy włosy sa oklapnięte to lepiej się wchłaniają specyfiki w skórę głowy ;) Tak więc maseczka na suche włosy, przed myciem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym zapytać Cię o olejek arganowy ;) jakiej firmy jest najlepszy w miarę przystępnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Robiłam wiele maseczek z żółtkiem, jednak żółtko ze szklanką piwa polecam najbardziej. Robiłam ją raz w tygodniu i najczęściej kładłam się w tym spać, a rano zmywałam. Włosy zyskały nie tylko na grubości ale i na objętości:)

    OdpowiedzUsuń
  26. tak się zastanawiam, że jeśli po masce myjesz włosy dwa razy(!) i to slinym szamponem to wypłukujesz większość tych dobrodziejstw z maski :( a mycie raz starczy spokojnie, ja też kiedyś myłam dwa lub trzy (!!) razy głowę, aż w końcu przestałam i okazuje się, że włosy są tak samo czyste i wytrzymują tyle samo czasu:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...