piątek, 22 sierpnia 2014

Co u mnie słychać?

Hejjj, dzisiaj do pracy dopiero na 15, więc mam chwilę, żeby sobie poleżeć z laptopem na kolanach i trochę do Was ponadawać. Ostatnio w dniu wolnym nagrałam filmik, którego możecie obejrzeć tutaj:


Zbliżam się powolutku do końcówki pracowniczego sezonu i już wiem, że będę tęsknić.. :(
Praca w Sportingu, którego właścicielem jest pan Bogusław Mamiński (olimpijczyk i organizator takich eventów jak "Biegnij Warszawo") okazała się być świetna. 
Restauracja pod hotelem serwuje cudowne dania, tutaj przykład:
Wszystko zawsze wygląda przepysznie i tak samo smakuje! 
Raczej nie spotkałam się z tym, że gościom coś nie smakowało czy nie pasowało. A to też poprawia komfort pracy. Miło jest usłyszeć "Najlepsza kaczka w moim życiu, na pewno tu wrócimy" .
Wczoraj np. obok napiwku znalazłam liścik wypisany na serwetce :)
Ale praca to przede wszystkim ludzie! Chociaż na początku bywało różnie, teraz mogę śmiało stwierdzić, że ich uwielbiam :D  
Aż czasami nie chce się wychodzić z pracy, kiedy non-stop dzieje się coś śmiesznego i wszyscy mają głupawy. 

Łącznie z dzisiejszym dniem zostało mi w pracy... 6 dni! Najgorsze jest to, że sama nie wiem czy się cieszyć czy smucić. Oprócz zdjęć przywiozę też koszulki, które dostaliśmy od szefa.
Będę w nich biegać, obiecuję! :D

Właśnie! Zapomniałam napisać, że mieszkamy w super miejscu - w Hotelu na Stadionie Lekkoatletycznym.

Codziennie przez okno mam okazję oglądać wysportowanych facetów i szczupłe dziewczyny z niesamowitą figurą. Nie powiem... trochę to dobijające. Ja byłam tutaj biegać tylko raz :( Po pierwsze nie wzięłam ze sobą butów do biegania - po drugie ciężko mi znaleźć siły po 12 - 17h pracy dziennie... 
Ale to co robię dla siebie zdrowego to śniadania!!!!
Mamy okazję tutaj jeść maksymalnie zróżnicowanie - bufet szwedzki. Codziennie rano jem jakieś 3 rodzaje ryb :D - uwielbiam to! Sałatki, białe serki, pomidorki. Okej.. czasem zdarzy się jakiś rogalik z nadzieniem - ale to dlatego, że rano je tutaj pieczemy i taaaaak pięknie pachną! hahah
Wypijam też mnóstwo wody z cytryną, nigdy chyba jeszcze tyle nie wypijałam! Do tego wodę z pieprzem (ale o tym odkryciu w kolejnym poście). Poza tym, nie wiem czy to wpływ jodu czy tych zdrowych śniadanek, ale nie mam tutaj żadnych problemów z cerą, włosy rosną jak szalone, a paznokcie.... WOW!!! Nigdy nie miałam takich twardych paznokci! 

Skończyłam też nad morzem moją kurację Hepatilem Detox, o którym już dwa razy pisałam.  Zdecydowanie polecam go osobom, które nie mają czasu zastanawiać się nad tym co jedzą, albo fundować sobie sokowych kuracji oczyszczających. 
Jego składniki (chlorella, wyciąg z karczocha, cholina) ratują wątrobę za nas :)


Okej ale najważniejsze... 28 przyjeżdza Maciek !!!! juhuuuu nie widzieliśmy się prawie miesiąc! 
Udało nam się zarezerwować śliczny pokoik. W dodatku akurat na nasz weekend właściciele oferowali zniżkę 25% (dzieci szczęścia :d)
Kiedy poszłam wpłacić zaliczkę, Pani pokazała mi też pokoik, no czyż nie jest przytulny?

Już się nie mogę doczekać!!! Martwi mnie jedynie to, że jest coraz chłodniej i nie będziemy mieć okazji poplażować :( 
31 wracamy do moich rodziców, grillujemy, później odwiedzam Wrocław i ... możliwe, że czeka mnie wymarzony wyjazd!!! Ale póki co ciii..... ;-)


8 komentarzy:

  1. Spontaniczny wyjazd = fajna praca dla Ciebie :) Też chciałabym aby mnie tak los przytulił miło do siebie a nie piachem w oczy :D
    Fajne zdjęcia i pozdrawiam ! :)
    Zapraszam do mnie :)
    http://urodamodajedzenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie zazdroszczę Ci takiego miejsca pracy;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Super miejsce pracy, pozazdrościć :) Czekam na nowe filmiki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka wakacyjna praca to fantastyczna sprawa :) Pozdrawiam gorąco :* PS: Upojnego wypoczynku z chłopakiem ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Wymarzony wyjazd? Wakacje pełną parą :) A gdzie Twój misio wybył?

    OdpowiedzUsuń
  6. jesteś zaręczona? ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...