sobota, 24 maja 2014

Porządny nawilżacz o dobrym składzie!

Przedstawiam Wam moje nowe odkrycie, a mianowicie kolagenowy krem brytyjskiej marki SBC - Simply Beautiful Collection.
Krem znajduje się w prostym plastikowym słoiczku, który nie jest specjalnie ozdobny czy wymyślny. Kojarzy mi się bardziej z profesjonalizmem i konsekwencją. 


Od producenta:
Niezwykłe połączenie kolagenu i Oceagenu pomoże zmiękczyć, nawilżyć i ukoić suchą, odwodnioną i dojrzałą skórę, odkrywając odświeżoną, młodszą i jędrniejszą cerę, jednocześnie zmniejszając wygląd linii i zmarszczek. Kolagen Krem o Podwójnej Mocy Dzien i Noc jest kosmetykiem o konsystencji bogatej, ale nie tłustej powstałym z połącznia odżywczego masła shea i olejku ze słodkich migdałów. Jest to produkt o wysokiej jakości i skuteczności. Bogaty w witaminy olej z nasion Kukui w połączeniu z egzotycznym olejkiem z kwiatu Passiflory nawilżą i przywrócą napięcie Twojej skórze, ‘otulając ją’ delikatnym i lekkim owocowym zapachem.


To co mnie zawiodło to brak zabezpieczającego sreberka - wolę mieć pewność, że to ja jestem pierwszym użytkownikiem produktów.



Zdecydowaną i najważniejszą zaletą kremu jest jego skład.
Producent nie kłamie pisząc, że jest to krem kolagenowy. Znajdujemy go już na 3 miejscu w składzie. 
Na pomarańczowo zaznaczyłam emolienty, które nie powinny nikomu szkodzić.
Na zielono wszystkie "superowe" składniki, za które chylę ukłony. 
Końcówka składu to emulgatory i stabilizatory, których obecność jest znikoma, a które utrzymują krem w całości. 
Dosłownie na siłę szukałam czegoś, co mogłabym zaznaczyć na czerwono. Są to substancje zapachowe, które mogą wpływać negatywnie jedynie na osoby na nie uczulone. 
Tak więc skład na piątkę!


Oceagen (Kolagen Rozpuszczalny): kolagen morski, naturalny ekstrakt z dna oceanu, o właściwościach nawilżających, łagodzących, opóźniających procesy starzenia, ochronnych, odbudowujących i ujędrniających

Olej ze Słodkich Migdałów (prunus amygdalus dulcis): o właściwościach nawilżających, odżywczych, przywraca skórze jej zdrowy wygląd, odświeża, a także opóźnia procesy starzenia się

Masło Shea (butyrospermum parkii): odżywcze, przywracające równowagę, uzdrawiające, ochronne, nawilżające, kojące, wspiera proces odnowy komórek, wyrównuje koloryt skóry, odmładza

Olej z Passiflory (passion flower): przeciwzapalny, odżywczy, nawilżający, łagodzący, kojący i opóźniający procesy starzenia się skóry

Olej z Nasion Kukui (Aleurites Molluccana): olejek z orzechów tropikalnych, bogaty w niezbedne kwasy tłuszczowe, idealny do cery dojrzałej, doskonale nawilża, opóźnia procesy starzenia, ma właściwości odbudowujące skórę i odmładzające

Olejek z Nasion Papai (carica papaya): odżywczy i nawilżający

Witamina E (Tocopheryl acetate): przeciwutleniacz , odżywia i odbudowuje



Zalety: SKŁAD, świeży owocowy zapach, opakowanie, nawilżenie, lekka konsystencja
Wady: brak zabezpieczającego sreberka, kiedy jest ciepło delikatnie błyszczy się po nim strefa T,

Dla mnie jest to idealny krem na noc, ponieważ nie zawiera parafiny ani silikonów, a dokładnie nawilża (nadzieja na opóźnienie procesów starzenia ;) ) koi i odżywia skórę. Dobrze sprawdza się wieczorem po opalaniu ;)

można go kupić na stronie z angielskimi kosmetykami: 

wtorek, 13 maja 2014

Zbawienie dla ust.

Około miesiąca temu Organique wypuścił nową serię dla ust - małe słodkie sorbety w słoiczkach w 4 różnych wersjach: kokosowe ciasteczka,  czekoladowy mus, wiśniowe cukierki i pomarańczowy sorbet.
Ja postawiłam na ten ostatni. Pachnie i smakuje przecudnie. Nie czuć żadnej chemii a pomarańczową słodkość. Uwielbiam jego delikatną konsystencję i to jak przyjemnie 'nosi się' go na ustach. Do tego nieźle nawilża i zmiękcza.  

Najważniejszy element czyli skład też przedstawia się wzorowo, a mianowicie:
olej rycynowy,
uwodorniony olej rycynowy - naturalny emolient, nawilża i odżywia,
carnauba - naturalny wosk roślinny, który intensywnie nawilża,
wosk pszczeli,
olej z awokado,
olej ze słodkich migdałów,
oliwa z oliwek,
glikol propylenowy - promotor przenikania, nawilżacz, jeden z bezpieczniejszych konserwantów,
dalej substancje zapachowe i witamina E

Same przyznacie, że jest super :-)

Cena produktu to 29 zł, ja kupiłam ze współlokatorką w promocji 2 za 1, więc zapłaciłam jedyne 15 zł :)
Pozdrawiam, M.

niedziela, 11 maja 2014

Działka nocą.






Uwielbiam spędzać tam wieczory. Mam nadzieję, że niedługo pogoda w końcu poprawi się na dobre, żeby móc sobie tam siedzieć w krótkich spodenkach nawet po zmroku... Nie mogę się doczekać!
A jeśli jesteście w trakcie oświetlania Waszego ogrodu (i nie tylko!) to polecam stronę leduj.pl ;-)

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

CHLOÉ

Moje uwielbienie do tego zapachu spadło jak grom z jasnego nieba. 3 lata temu buszując po strefie bezcłowej i czekając na samolot do Norwegii - nie myśląc zbyt wiele chwyciłam je do ręki i spryskałam bluzę. A tak - w celu odświeżenia i przyjemniejszego lotu. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że totalnie przepadnę...


Bluza włożona do plecaka spowodowała, że praktycznie wszystkie ubrania pachniały Chloe. Po powrocie do Polski nie umiałam rozstać się z bluzą. Myślałam, że jej nigdy nie wypiorę - tak bardzo przypominała mi przyjemne chwile z weekendu w Norwegii. Od tej pory za każdym razem, kiedy wchodziłam do perfumerii, spryskiwałam rękę tym zapachem i wąchałam nadgarstek przez cały dzień. Jednak niektórzy moi znajomi twierdzili, że ten zapach wcale nie jest ładny, że przypomina mydło itd... Dlatego nigdy nie skusiłam się na własny flakonik. Do wczoraj! Będąc z mamą w Douglasie szukałyśmy ładnego zapachu. W pewnym momencie widzę mamę, która podąża do mnie ze słowami "Zobacz jakie te piękne" niosąc w ręce nic innego jak moje cudowne Chloe. Okazało się, że są malutkie flakoniki - 20ml, które swoją drogą wyglądają przepięknie. Jeden z nich musiał się znaleźć w mojej torebce :)


Nuty zapachowe: 
nuta głowy: liczi, frezja, peonia 
nuta serca: róża, magnolia, lilia 
nuta bazy: ambra, drzewo cedrowe 
Jest to zapach, którego po prostu nie da się zapomnieć. Jest wyjątkowy i inny niż wszystkie (a takie lubię najbardziej). Zawsze go rozpoznam... chociażby w tłumie zapachów kobiet w kościele ;-)

A wy macie swoje zapachowe historie?

niedziela, 6 kwietnia 2014

Moja nowa miłosc - guacamole.

Idealna alternatywa dla masła oraz dla niezdrowych sklepowych sosów do naczosów. 
Świetnie sprawdzi się na wszelkich przyjęciach (ludzie uwielbiają warzywne przekąski, jeśli mogą je w czymś upaprać - sprawdzone). A zamiast zwykłego sosu czosnkowego czy tzatziki - zaserwujmy guacamole, które jest treściwe, orzeźwiające i pikantne.. no idealne!


Guacamole to nic innego jak meksykańska pasta z dojrzałego i miękkiego awokado. 
Do smaku wg. uznania dodajemy: drobno posiekaną chili lub jalapeno, czerwoną cebulkę i kolendrę(może być też pietruszka lub szczypiorek), przetarty czosnek, sok z limonki (zapobiegnie czernieniu pasty), oliwę z oliwek, sól i pieprz. 
Wszystko razem ucieramy w moździerzu lub po prostu miseczce. Pasta nie musi być idealnie gładka, jednak bez większych grudek.
Inne sposoby na zachowanie dłużej pięknego zielonego koloru pasty:
1. Włożyć do niej pestkę z awokado
2. Zalać z góry zimną wodą (przed kolejnym podaniem wodę odlać, a pastę wymieszać)


Ja guacamole uwielbiam szamać samo, z chipsami warzywnymi, z chlebem, ZE WSZYSTKIM!  
Nigdy nie zostanie w mojej lodówce dłużej niż przez 2 dni ;-) A o tym, że awokado jest niesamowicie zdrowe i wpływa zbawiennie na naszą urodę i sylwetkę już chyba nie muszę wspominać!
Lubicie? Macie swoje ulubione sposoby na guacamole?

poniedziałek, 31 marca 2014

My favourite place

Miejsce, które w stu procentach zawdzięczam moim rodzicom, pomysłowości i zdolności projektowania mojej mamy oraz siły i wytrzymałości mojego taty. Do tej pory nie wiem jak oni to zrobili, że praktycznie własnymi rękoma stworzyli miejsce, które przyciąga mnie jak magnes. Słońce, wolny dzień i wyjazd na działkę... To jest to! Na dole dzielę się z Wami moimi sobotnimi kadrami. Była piękna pogoda i wszystko pomalutku zaczyna kwitnąc i wyglądać przepięknie :))

MAMA 
sprawczyni całego 'zamieszania' :) w koszulce, w której lubię ją najbardziej - DZIAŁKA MOJE HOBBY ;D






 no hejka
 wszystko kwitnie!







Aaaaj byle do weekendu! Macie swoje ulubione miejsca na ziemi? :)

niedziela, 30 marca 2014

Such a good day.

Kocham weekendy w moim rodzinnym miasteczku. 
Między innymi dlatego, że jest dużo czasu na śniadanie. We Wrocławiu zazwyczaj w biegu zjadam jogurt naturalny z cynamonem i miodem lub owsiankę z bananem. A tutaj prozę bardzo! 

Po śniadaniu czas na działkę. W taką pogodę nie można grzeszyć i siedzieć w czterech ścianach. Z mamą dossałyśmy się do leżaków i gazet. Nie ma nic lepszego niż świeże powietrze, sok pomarańczowy i książka lub prasa.

Tak bardzo leniwie dotrwałyśmy do drugiego śniadania. Tutaj już tata dał popis. On po prostu uwieeeelbia szykować śniadania... a my uwielbiamy je pałaszować :))

Przed południem nagrałam dla Was filmik, który pojawi się jutro na kanale. Gadam tam o moich niekosmetycznych ulubieńcach marca. Serialach, filmach, ulubionych miejscach, stronach www i koniach...

Po zmontowaniu filmiku najprzyjemniejszy element dnia - KONIE !!! Czyli zwierzęta, w których zakochuję się coraz bardziej, ale o tym będzie pewnie innym razem :)

Wieczorem przyszedł czas na grilla, mój 3 w sezonie, a nadal cieszy jak pierwszy!

Teraz leże sobie w pokoju, piszę dla Was posta i cieszę, że dopiero jutro rano wracam do Wrocławia.

A jak Wasz weekend?

sobota, 22 lutego 2014

OOTD: Idzie wiosna

Czas spódniczek. Taaak, nareszcie! 
W końcu temperatura pozwala na ubranie naszych nóżek w same rajstopy i nie ryzykowania przy tym odmarznięcia kolan. Zimowa kurtka także powędrowała na samo dno garderoby, żeby ustąpić miejsca płaszczykom i parkom. A na dole możecie obejrzeć moją ulubioną ostatnio wiosenną stylizację. 




Płaszcz - Orsay
Sweter - Zara
Spódnica - Stradivarius
Buty - Sinsay

czwartek, 23 stycznia 2014

Zdrowy Jadłospis

Dzisiaj mam dla Was przykładowy jadłospis, który sprzyja zdrowemu stylowi życia.
1. Śniadanie
Chlebek razowy z białym serem (bieluch), roszponką, żółtym serem i pomidorkami koktajlowymi, do tego dwa gotowane jaja.
*Roszponka jest cennym warzywem witaminizującym, zalecana zwłaszcza w okresie zimowo-wiosennym. Pobudza trawienie, wpływa również uspokajająco na system nerwowy.



2. Drugie śniadanie
Zjedzone w barze na uczelni - jogurt naturalny z musli.



3. Obiad
Ryż po kantońsku (na patelni podsmażamy cebulkę i pora, dodajemy ugotowany wcześniej ryż z curry, na koniec wbijamy jajko i mieszamy aż się lekko zetnie), krewetki na ostro (najlepsze są podsmażane na maśle(niestety ;d) z solą, pieprzem, curry, czosnkiem i ostrą papryką), oraz sałatka z mango i granatu.
*Krewetki zawierają, podobnie jak wszystkie owoce morza i ryby morskie, wiele cennych witamin z grupy B, oraz niezwykle cenny selen - jeden z głównych antyoksydantów - a także: miedź, magnez, potas i fosfor. Są także niskokaloryczne, co sprawia, ze często pojawiają się na stołach osób dbających o zdrowie i szczupłą sylwetkę.
*Mango: pomaga oczyszczać skórę, wspiera zdrowie oczu, chroni przed cukrzycą, pomaga w walce z nowotworami
*Granat: chroni serce, naczynia krwionośne, odmładza, poprawia samopoczucie, dodaje sił, są silnymi przeciwutleniaczami, opóźnia procesy starzenia i skutecznie walczy z nowotworami!

5. Kolacja
Sałatka z kurczakiem, papryką, pomidorem, mango, czerwoną cebulą i sałatą lodową. Mmm :))
A jak u Was? Staracie się zdrowo odżywiać? Pamiętacie żeby jeść dużo warzyw, owoców i ryb?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...